Servista Tour: ukochany, dobrze używany i domowej roboty w Dania
Dzieła sztuki, pamiątki, odrzucona gablota jubilera — wszystko w mieszkaniu tej rodziny ma swoją historię
Mieszkanie w skrócie Kto tu mieszka:Camilla Valsten, 43 lata, studiuje pielęgniarka zdrowia publicznego; Siri Eneström, 58 lat, która pracuje w żłobku szkoła; i ich dwóch synów, Villum, 11 lat, i Sander, 6 Lokalizacja:Frederiksberg, Dania Rozmiar:Około 1240 stóp kwadratowych (115 metrów kwadratowych); trzy sypialnie, jedna łazienka Camilla Valsten, na zdjęciu, zastanawia się nad mieszkaniem we Frederiksbergu, Dania, którą dzieli z żoną Siri Eneström i ich dwóm synom, Villumowi i Sanderowi, aby byli kreatywni, zrelaksowani, przyjazny dzieciom, pełen pamiątek i osobowości. "Naprawdę cenimy sobie większość rzeczy, które mamy w domu. Mamy wiele pamiątek i innych rzeczy, które trudno było zdobyć. Dla nas to ważne jest, aby otaczać się rzeczami, które lubimy, tj możemy używać i które nie ulegają uszkodzeniu podczas użytkowania", Valsten mówi. Drogie designerskie meble i markowe produkty jednak nie są priorytetem. "To jest coś, co mnie nie obchodzi. Jeśli my mieć designerskie meble, to najprawdopodobniej coś, co mam odziedziczone po mojej babci lub coś, co zachowaliśmy, ponieważ my myśl, że jest piękna i ma swoją historię. Ale nie bardzo wiem o markowych produktach. Więc jeśli coś pochodzi ze specjalnego lub droga marka, właściwie trochę się stresuję, ponieważ wtedy musisz być bardzo ostrożny" – mówi. Valsten i Eneström znaleźć kilka kawałków na pchle targi i inne, takie jak zdjęcie z czerwoną ramką, w sklepach z używaną odzieżą. Śmietnik spółdzielni mieszkaniowej również okazał się dobrym źródłem dekoracji. "Czasami, gdy znosimy śmieci, znajdujemy rzeczy, które bardzo dobrze pasuje do naszego domu. To zabawne, że odwiedzając jedną sąsiadów, możemy nagle znaleźć się w sytuacji, w której będziemy pić nasze stare okulary, które zostawiliśmy w śmietniku, czy imadło odwrotnie" – mówi Valsten z uśmiechem. Nie wiele w mieszkaniu jest nowych. "Nie przepadam za nowościami. Z oczywiście kanapa może być nowa, ale nie lubię kupować nowych rzeczy, przynajmniej nie meble. Po prostu lubię, gdy jest stary - w ten sposób ma trochę patyny" — mówi Valsten. Eneström odziedziczyła dom wakacyjny na jej północnym wybrzeżu rodzima Szwecja. Stąd wziął się okrągły stolik kawowy. "Stół był już w domu, kiedy kupili go rodzice dom wakacyjny 45 lat temu. Kiedy go przejęliśmy, polakierowałem stół i skróciliśmy jego nogi, ponieważ uznaliśmy, że jest za wysoki. Potem zabraliśmy go do Frederiksberg" – mówi Valsten. Przyjazność dla użytkownika i przyjazność dla dzieci są również kluczowe. "My chcesz mebli, które nie niszczą się podczas użytkowania. robimy dużo fakt, że jest to również dom dla naszych dzieci. Materac obok kanapy w salonie jest wygodne miejsce, w którym ty może po prostu kłamać i czytać książki. Ważne, żeby to był dom wszyscy z nas. Wszystko jest razem wymieszane. Moje rzeczy, rzeczy Siri a rzeczy dzieci są w każdym pokoju" – mówi. Z reguły Eneström i Valsten nie wydają dużo pieniędzy na wystrój, bo między innymi "na pchłę rynki, rzeczy rzadko są bardzo drogie", mówi Valsten z a uśmiech. Dodaje, że prawie zawsze kończy się wyrównaniem ostatecznie lepszą cenę, ponieważ jest dobra w targowaniu się. Jednak oboje są skłonni wydać dużo więcej na rękodzieło rękodzieła niż mebli, kiedy mają ku temu okazję. "To robi nie trzeba być wyjątkowym artystą, ale lubię, gdy dzieło sztuki ma historię i osobowość. Kiedy po prostu nie masz pieniędzy, ty oczywiście trzeba to zrobić samemu" — mówi. Eneström wykonała czarną kreację z motywem gwiazdy, kiedy była 14, Villum stworzył książkę ze złożonymi stronami i Valsten wykonał wielokolorowe ceramiczne kropki. "Ja zaczęła robić ceramikę 10 lat temu z miejscowymi matkami grupy, dla zabawy i dlatego, że było przytulnie, ale dałam się w to wciągnąć i zacząłem robić rzeczy, które uważałem za fajne. Teraz stało się to moim dużym zainteresowaniem i po prostu muszę chodzić raz w tygodniu na zajęcia garncarskie", Valsten mówi. To jest głównie Valsten, który jest odpowiedzialny za wystrój domu, ale Eneström zawsze ma okazję się wypowiedzieć. "Jestem tym, który jest zainteresowany znajdowaniem rzeczy i składaniem ich razem, ale ja zawsze pytaj Siri. Zwykle się zgadza, a jeśli nie, mówi po prostu się do tego przyzwyczai. A potem prawie zawsze kończy myśląc, że wynik jest fajny" — mówi Valsten. Rodzina korzysta ze stołu jadalnego, który Valsten odziedziczyła po babci, głównie wtedy, gdy są goście przyjezdny. Jest to dość praktyczne, ponieważ można dodać dodatkowe liście żeby było "szaleńczo duże". Pudełkowata lampa na parapecie pochodziła od dziadków Valstena. "Jeśli go podłączysz, [żarówki] obracają się i zapalają. Nazywamy to "lampa dyskotekowa". Mój dziadek przywiózł ją do domu 50 lat temu. Kiedy byłem dzieckiem i szedłem je zobaczyć, zawsze prosiłem, żeby się odwrócili włącza się ze względu na zabawne światło. Tak się cieszę, że to mam. Odwracamy się włącza się, kiedy mamy gości" — mówi Valsten ze spuszczoną głową uśmiech. The dom jest bardzo schludny, pomimo mieszania i dopasowywania elementów, mieszanki style i nacisk na zamieszkałą, przyjazną dzieciom przestrzeń. "Zarówno Siri, jak i ja podoba nam się, że jest schludny. Kiedy masz tak dużo rzeczy w domu, wkrótce może wyglądać na bałagan, więc jest ekstra ważne jest, aby zachować porządek" — mówi Valsten. Oprócz ceramicznych kropek na ścianie, Valsten zrobił wiele misek do kuchni i napełnił starą gablota w jadalni z jej dziełami. Para znalazła gablotę podczas jazdy swoim duże stare Volvo, kiedy Villum był mały. Nagle Valsten złapał widok mężczyzn ciągnących walizkę ze sklepu jubilerskiego w kierunku pojemnik. Instynktownie krzyknęła: "Zatrzymaj samochód!". Valsten upierał się, że musi to mieć, pomimo Eneströma zarzuty, że nie było miejsca do zatrzymania samochodu. "Zatrzymaliśmy i rozmawiałem z mężczyznami, którzy powiedzieli nam, że możemy to przyjąć jako takie był wyrzucany". Ta historia jest jednym z powodów, dla których gablota jest tak droga ich dzisiaj. "Wspaniale jest mieć duży samochód! Wszystko, co musisz zrobić, to złożyć tylne siedzenia i umieścić je z tyłu" – Valsten mówi. Valsten i Eneström udekorowali swoją sypialnię w taki sam sposób jak ich dwa pokoje dzienne. "Lubię mieć coś, co nie każdy ma dostaliśmy, więc zostawiliśmy stojak, który stał w rogu, kiedy się wprowadziliśmy. Pani, która tu kiedyś mieszkała, robiła na nim ćwiczenia, ale Pomalowałem go i teraz wieszam na nim swoje ubrania" – mówi Valsten mówi. "The łóżko jest dość małe, ale uważamy, że dobrze jest mieć miejsce na podłodze" Valsten mówi. Duży obraz nad łóżkiem jest dziełem artystki Joanny Hanne Wermund, Dziewczyna ojca Valstena. Przyjaciel i sąsiad wykonali obraz przy oknie. "Raz Zszedłem na dół, żeby się z nią zobaczyć, zobaczyłem zdjęcie i powiedziałem: "Boże, to wygląda jak ja". Powiedziała mi, że nie miała takiego zamiaru ale mimo to mogła mieć mnie na myśli, kiedy to malowała. W każdym razie dała mi go później i byłem bardzo zadowolony" mówi. Długa, wąski korytarz dzieli mieszkanie wzdłuż. Dwóch żywych pokoje i główna sypialnia są po jednej stronie, a kuchnia, po drugiej łazienka i dwa pokoje dziecięce. "Kuchnia jest dość mała, więc dużo inne osoby w budynku połączyły swoje kuchnie z kuchnią mały sąsiedni pokój. Ale Sander był w drodze, kiedy zaczynaliśmy biorąc to pod uwagę, więc potrzebowaliśmy tego pokoju dziecięcego. Lubimy to tutaj; właściwie to całkiem przytulny pokój" — mówi Valsten. Kuchnia jest pełna rzeczy, co według Valstena dodaje uroku. "Są też rzeczy, które niekoniecznie są miłe, a my je mamy trzymali tutaj pewne rzeczy, które dzieci zrobiły, bo takie były wykonane przez nich. Są nowe rzeczy, stare rzeczy i jest miejsce za wszystko." The pokoje dziecięce znajdują się na obu końcach mieszkania, z jednej strony główna sypialnia i druga naprzeciwko salonu pokój.Ta tabliczka głosi "fajki lukrecjowe dozwolone" w odpowiedzi miłości 11-letniego Villuma do fajek. Podobnie jak reszta domu, pokój Villuma pokazuje zainteresowanie rodziny starymi rzeczami, dobrymi historiami i kreatywność. "Oboje naprawdę lubią pchle targi, po prostu jak ja. Na przykład Villum naprawdę lubi fajki. Kiedy znajdzie fajki na pchlich targach, kupuje je, a także robi fajki samego siebie. Właściwie uważa, że od tamtej pory robienie fajek jest trochę głupie nie wolno mu ich palić. Ale on nadal tam siedzi i poleruje w każdym razie" – mówi Valsten z uśmiechem. Villum pasjonuje się również aktorstwem i magią, co znajduje odzwierciedlenie w pokój. "Myślę, że to wspaniale, że lubią taką kreatywność rzeczy. Villum bierze udział w zajęciach plastycznych i rysuje oprawione obrazy sam pokój" — mówi Valsten. Od magia i fajki do kości i szkieletów: Sześcioletnia Sander pokój ma więcej niż kilka elementów wystroju naukowego. "Szczerze mówiąc, nie pamiętam, jak to się zaczęło, ale Sander jest bardzo zainteresowany tym, skąd pochodzą kości i inne tego typu rzeczy, i on chce zostać archeologiem" – mówi Valsten, dodając, że niektórzy z nich kości były prezentami, podczas gdy inne Sander znalazł na zewnątrz sam. Valsten zawsze mieszkał w starych mieszkaniach i budynkach, więc jest ciężko aby mogła sobie wyobrazić przeprowadzkę do nowszej struktury. "Oczywiście, to trochę irytujące, że podłogi skrzypią, ale to też ma swoje czar. Lubię stare mieszkania i styl, który im towarzyszy. Miło też pomyśleć o tym, jak żyli poprzedni mieszkańcy tutaj" – mówi. |||||||||||